*Mata Hari – Oko Dnia*

 

*Mata Hari – Oko Dnia*

rozmarzyć się za bardzo

to widzieć tylko pożądające cię oczy

pragnąc na jawie trzeba pamiętać o oddechu

spokoju i harmonii

żeby nie zboczyć z drogi prawd

które nie równoważy żadne z kłamstw

 

tańcz w życiu rozważnie

aby nie odrodzić się kiedyś

jako femme fatale

 

nawet jeśli zmylisz posłańca

który przybierze postać Erosa

i nadasz sobie imię Atari

ukarze cię los za ujawnianie znaków i boskich nazw

będziesz umierać i odradzać się tysiące razy

z tego samego ziarna jak kwiat

 

wiedziała o tym śmiertelna Psyche

ale nie przewidziała tego Mata Hari

kobieta

która ciągle żyje

jako bogini seksualnych zachowań

i zdrad

 

los potrafi ukarać każdego

jeśli wypowiesz wojnę Wenus

i bezkarnie nazwiesz siebie

Okazją

czar życia pryska

Mata Hari – Oko Dnia

kiedy zaczynasz rozumieć boski plan

Życiorysy

ONE PAGE Streszczenie “Zakochana brzmi jak enamorada”

STRESZCZENIE :  Adela, główna bohaterka w dziwnych okolicznościach dowiaduje się, po śmierci rodziców swojego  męża, który jest Hiszpanem, że Alonzo był dzieckiem adoptowanym. Rozpoczyna się w jej życiu mentalny kryzys  i utrata wiary. Gorączkowo poszukuje odpowiedzi na pytania o sens życia, próbując odkrywać  ją w różny sposób. Zapisuje swoje przemyślenia na papierze, żeby uświadomić sobie sens tego, co pisze.  Zapisane historie zaczynają układać się w scenariusz filmowy. Rozpoczyna się proces przemian.  Z aktorki serialowej staje się wraz ze swoim mężem producentem filmu, którego scenariusz napisało życie.

Powieść , w której komediowe wątki przeplatają się z gorzką prawdą. „Zakochana brzmi jak enamorada” przełamuje schematy dla patetycznej, współczesnej prozy.

Zakochana brzmi jak enamorada

“Lifting” – tomik poetycki Elżbiety Walczak / opis /

Lifting

z  wodospadem  płynę  w  otchłań

dotykam  kropli  i  łapię  myśli

dotknęłam  lilii

rzuciłam  kamień

serfuję  ciałem  i  spadam  w  dół

na  tafli  wody  spostrzegłam  obraz

nie  narysował  go  przypadek

oczyszczam  myśli

oczyszczam  słowa

oczyszczam  serce

kroplami  łez

co  znaczą  pamięć

i  robię  miejsce

dla  miłości

co  daje  i  kocha

chcę  być  szczęśliwa  i  spełniona

 

oczyszczam  siebie  ze  złogów  pamięci

bo  nie  pamiętam

żebym  cię  znała

kocham  cię  teraz

a  nie  z  przeszłości

kocham  swą  pamięć  w  teraźniejszości

kocham

za  przyszłość

i  za  teraz

więc

nie  oczyszczę  się  w  całości

kocham

bo  kiedyś  będę  chciała

być  pewną

że  kochać

to  znaczy  dawać

Wewnętrzna natura człowieka ulega ciągłym przemianom, chociaż jednocześnie pozostaje niezmienna. Całe życie ulegamy przemianom. Czasami zatrzymujemy się na chwilę, żeby dokonać podsumowania jakiegoś etapu, by móc podjąć właściwe decyzje na przyszłość. I tylko szczerość wobec samego siebie w takich momentach sprawia, że dowiadujemy się o sobie więcej i jesteśmy w stanie nauczyć się czegoś. Nie ma sensu zatrzymywać takiej wiedzy dla siebie. Autorka tomiku „Lifting” dzieli swoją szczerością i doświadczeniami.

Lifting, to pewien proces, jeden z wielu. Jeśli jesteś w stanie udźwignąć w życiu wszelkie procesy przemian, to z pewnością jest szansa na to, żeby stać się lepszym, bardziej wartościowym – piękniejszym, jako człowiek. „Nie idę po to, żeby iść. Nie warto iść, żeby iść.” Słowo lifting, może równie dobrze oznaczać oczyszczenie, jako najlepszą formę odtrucia z myśli, które nie pozwalają zapomnieć o przeszłości, ograniczają. „Oczyszczam siebie ze złogów pamięci, bo nie pamiętam, żebym cię znała”. Terapią jest również śmiech, dlatego w tomiku znalazły się utwory pełne humoru jak; „List do Almodovara” czy historia Bueny.

Wiersze z  tomiku „Lifting” zapoczątkowały projekt autorski Eli Walczak. Niektóre z tych utworów stały się tekstami piosenek.

„Zamieniam słowa w poezję. Poezję w piosenkę. Potem jestem już inna.”

1c

Performens – fragment “Zakochana brzmi jak enamorada”

„Performens”.

 

Alonzo trzymał ręce w kieszeni, kiedy stanęliśmy na czerwonych światłach, idąc w Warszawie w kierunku teatru na premierę sztuki, którą napisał mój mąż. Ja w czarnej sukience zaprojektowanej przez stylistkę mojej mamy, czyli Malwinę, we fryzurze na styl Audrey Hepburn z filmu „Śniadanie u Tiffaniego” i nasza córka, trzymające rękę na pulsie, żeby w końcu mogło się zmienić na zielone. Zaparkowaliśmy samochód dalej, żeby móc pokazać Malwinie kawałek Nowego Świata. Nic by w tym nie było niezwykłego, gdyby nie to, że po drugiej stronie stanął facet w szarym dresie z kapturem. Uśmiechnął się tajemniczo i czekał razem z nami. Kiedy zapaliło się zielone nie ruszył się z miejsca. Szliśmy w jego kierunku.

– Alonzo Visto, ręce do góry! – usłyszeliśmy za plecami.

– Spokojnie – powiedziałam. – Stańcie i nie oglądajcie się.

– To morderca? – spytała Malwina.

– Nie – odpowiedział Alonzo.

– Ściągnij z ręki zegarek. – Staliśmy tyłem do niego. – A ty kobieto to, co masz na szyi. Mała niech stoi, i nie ogląda się.

Był czerwcowy wieczór, a wokół nas żywej duszy.

– Nie wolisz pieniądze? Mam przy sobie dwieście złotych. Proszę, nie jest zbyt wiele wart.- Alonzo podał mu zegarek wysuwając rękę w tył.

– Naszyjnik! Dwieście złotych wsadź sobie w dupę. Przydadzą się wam. Kluczyki do samochodu, które masz w lewej kieszeni marynarki, też poproszę. Klucz do mieszkania schowaj, może się jeszcze kiedyś spotkamy. I wyskakujcie z telefonów.

Zabrał nam, co mieliśmy cennego przy sobie i pobiegł w stronę teatru. Dlaczego właśnie tam?

– I co teraz? – spytał Alonzo.- Idziemy, czy wracamy z powrotem?

– Nie wiem – zerknęłam na wystawę sklepu, w której za szybą stała postać kobiety, przyglądająca się zdarzeniu.

– Malwina, pokaż tej pani fakolca, za to, że nawet nie raczy wyjść, żeby zapytać, czy wszystko z nami w porządku. – Alonzo ruszył w stronę sklepu ale kobieta opuściła żaluzje, jednak zdążył wyciągnąć w jej kierunku środkowy palec. – Społeczeństwo ma nas gdzieś, a to właśnie dla nich tworzymy, żeby w takich sytuacjach mogli zasiąść potem spokojnie w domu przed telewizorem, z brakiem wyrzutów sumienia. Z paczką chipsów, butelką piwa, opowiadając o tym, co się tu wydarzyło swojemu mężowi, który z pewnością pochwali jej postawę, oglądając wspólnie serial „Zakochana”. Odechciało mi się tej premiery. I na dodatek zatytułowałem swoją pierwszą sztukę „Złodzieje z nowego świata”.

– Adela Visto, ręce do góry! – usłyszeliśmy, gapiąc się w stronę szyby wystawowej.

– Jak to, znowu? – zapytałam Alonzo.

– Nie oglądać się za siebie i nie dyskutować. Jestem kolekcjonerem butów, nie zegarków. Dlatego wyskakiwać cała trójka z sandałów.

Posłusznie zdjęliśmy obuwie i podaliśmy panu w zielonym kapturze, nie odwracając głów.

– Macie szczęście, że nie zostawiam was w samych gaciach.

Głos miał inny, więc to nie był ten sam facet. Pobiegł w kierunku teatru. Dlaczego?

– Dlaczego właśnie dziś? – Alonzo otrzepywał stopy z piasku.

– Kolekcjoner butów? Widziałam film o kolekcjonerze martwych ciał, ale nie sandałów. – Podałam Malwinie liść, który leżał na ziemi, żeby otarła nim łzy.

Nawet nie wiedzieliśmy, która godzina.

– Masz te dwie stówy? – spytałam.

– Mam. Miałem je po pierwszym napadzie wsadzić w buty. Dobrze, że tego nie zrobiłem. – Alonzo grzebał w kieszeniach marynarki, kiedy usłyszeliśmy:

– Panie Visto, dwie stówy albo życie.

Nie obejrzeliśmy się, bo mieliśmy naprzeciwko szybę wystawy, w której wyraźnie było widać różowy dres, czapkę z daszkiem w tym samym kolorze i wyciągniętą rękę z pałką.

– Proszę – powiedział Alonzo, podnosząc posłusznie banknot do góry.

Napastnik wziął, potargał mojego męża po hiszpańskich lokach, i pobiegł w kierunku teatru.

– Masz tato kartę? Jakoś musimy wrócić. – Malwina dmuchała zasmarkany nos w liść, który już nie mieścił ilości wydzielin, więc wszystko zostało na jej twarzy.

– Mam, w butonierce. Tylko nie mówcie nikomu.

Zakochana brzmi jak enamorada

*noc*

 

* Noc*

nie daje wytchnienia

czuwa

na zmianę z księżycem

za ciemno

żeby zobaczyć kolory

widzę i jestem

za nas dwoje

pozwalam się wślizgnąć miłości

księżyc czuwa nad przyciąganiem

szepcze dziwne słowa

za nas dwoje

oko nocy

przygląda się tej tęsknocie

świadek na niebie wierny

spełnił prośbę

pozwolił mi zasnąć

przy tobie

stworzył specjalną ciemność

żebyśmy tej nocy

nie mogli zapomnieć o sobie

byśmy nie mogli zniknąć

cover_3(1)

*Oscar za życie*

***
nie wkurza was
że jedni poruszają się z gracją
otrzymując od losu to
czego inne biedactwa otrzymać nie mogą
nie doprowadza was do szału
śmiech i szczęście tych nieograniczonych
 
nie puszczają wam nerwy
kiedy wasza uroda jest taka sobie
nieurodziwa zbyt
kiedy nic nie pomaga
bo uciekają przed wami
elfy, jeziora, sekrety
i żadna droga nie schodzi się w jedną
nie przyciągacie egzotyki ani prezentów
tylko kłopoty
nawet kominek przy którym marzycie
wciąga płomienie i parzy wam palce
 
kiedy wiecie
że za takie życie nie dostaje się Oskarów
zmieńcie coś
najlepiej scenarzystę
potem reżysera życia
i niech Was Bóg błogosławi
 
okładka #CocoMalarstwo #PrzemekTrafalskiEbookman
#Ebookpoint #Ebookowo #Legimi #Empik #Virtualo
Życiorysy

Elżbieta Walczak aktorka, finalistka konkursu Debiut Literacki Roku 2015, autorka powieści “Karmiczny dług”, “Enamorada”, “Zakochana brzmi jak enamorada” oraz kilku tomików poetyckich. Zaprasza na swój wieczór autorski połączony z recitalem, który odbędzie się 29 czerwca w Łodzi – Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego, o godź 17

Wieczór autorski Eli Walczak – scenariusz.

1.Informacje o autorze:

– ostanie lata spędzone w Hiszpanii

– inspiracje tym krajem

– jak powstał projekt „Enamorada”

– fragment książki „Enamorada”

– piosenka „Tengo la camisa Negra”

  1. Książka „Enamorada” powstawała równolegle z powieścią „Karmiczny dług”, która jest finalistką konkursu Debiut Literacki Roku 2015. Jak doszło do powstania tej powieści. I co się kryje za tytułem „Karmiczny dług”.

– Wiersz Eli Walczak z tomiku „Jestem niegrzeczna – wiersze, proza, brzydkie wyrazy i 20 twarzy” wiersz „Karmiczny dług”

 

*Karmiczny dług*

Wróciła

Żeby zobaczyć się z tobą

Jest

Pomiędzy chaosem a świadomością

Jeśli

Nie pojawisz się na jej drodze

Przepłyną przez nią

Demony przeszłości

Pamięta

Że ją skrzywdziłeś

TY odebrałeś jej wszystko

Ale BÓG nie odebrał jej pamięci

Być może ani ty, ani on nie wiedzieliście wtedy, że musi istnieć

Równowaga

Pomiędzy braniem i dawaniem

Nie żyje teraźniejszością

W tej przestrzeni

Nie ma bezinteresowności

Stoi pomiędzy chaosem a świadomością

Przepływają przez nią żywioły

Nie wie czy

To życie

Jest dla niej karą czy nagrodą

Za popełnione w przeszłości uczynki

Uśmiecha się

I zabija pamięć o tobie

Nie wie, czy tym razem wybaczy jej Bóg

Pamięta

Że obiecała sobie kiedyś

Że wróci

Żeby zobaczyć się z tobą

Spłaca karmiczny dług

 

Kiedy opuszczą cię demony przeszłości

Pokochaj od nowa

Zamów z boskiej palety zdarzeń inne życie

Bądź na to gotowa

 

– Piosenka El beso

  1. Enamorada oznacza słowo zakochana. Przesłaniem książki i często powtarzającym się zwrotem jest „zakochana w życiu z wzajemnością”. Powieść jest o możliwości przeobrażenia się życia w momentach trudnych, podbramkowych i czerpania ze złych wydarzeń pozytywnych lekcji. Co to znaczy…

– fragment książki

– rozmowa ze słuchaczami

– piosenka Quentame

  1. Dlaczego pisząc scenariusze wybieram formę komediową. Monodram „Jedna kobieta w projekcie miłość” to dowcipna opowieść o dziennikarce, „showmence”, która sprawdza się w życiu zawodowym ale absolutnie nie wie czym jest miłość w jej związku. Czego można się nauczyć od fikcyjnych teatralnych czy książkowych postaci…

– fragment książki „Enamorada”

– piosenka Como te olvido

  1. Jak doszło do powstania pierwszego tomiku poetyckiego „Lifting”, który posłużył do stworzenia dziesięciu tekstów piosenek do nowego programu autorskiego Eli Walczak.

– tekst z Ty i ja – el mar y del sol

 

Ty

biegłeś  do  słońca  byłeś  wolny

el   mar  krzyczałeś  w  stronę  morza

widziałam  tylko  twoje  ślady

ślady  na  piasku  pozostały

Ja

biegłam  do  słońca  w  drugą  stronę

czy  są  dwa  słońca  zapytałeś

czy  dasz  mi  swoje  gdy  poproszę

el  sol  jest  twoje  i  wyspy  twoje

a  mój  jest  księżyc  i  to  morze

i   przestrzeń

która  nas  nie  woła

i  ciemność

którą  chcesz  rozjaśnić

My

el  mar  i  del  sol

to  wszystko  twoje

moja  jest  przestrzeń  wokół  ciebie

niczego  nie  chcę

oprócz  tego

bo  moja  jest  wolność  jest  tylko  w  tobie

Mój jest księżyc

masz  dar  widzenia  i  nie  prosisz

masz  dar  słyszenia  a  nie  słyszysz

poproszę  księżyc  o  spełnienie

ty  poproś  słońce  tak  po  prostu

nasz dar  widzenia  niech  się  spełni

niech  nasze  życie  się  wypełni

Twoje jest słońce

samotna  wyspa  jest  w  twoim  sercu

na  zewnątrz  tłum  biegnących  plażą

ślady  na  piasku  pozostały

ale  nie  twoje

i  nie  moje

biegniesz  do  słońca

bo  się  boisz

że  księżyc

przyćmi  blask  ze  złota

ten  księżyc  kocha  równie  mocno

twój  blask

twój  upór

i  marzenia

więc  pozwól  sobie  na  samotność

gdy  wyspa  będzie  zaludniona

Biegniesz do słońca

Jesteś wolna

El mar cię chroni

Kiedy tęsknisz

Tęsknisz za słońcem innego świata

A co ze słońcem w tej przestrzeni

Kolory serca niech się mienią

Twój dar widzenia niech się spełni

 

– piosenka „Muzyka do T” – słowa i muzyka Ela Walczak

 

  1. Tomik „Tak ma na imię miłość”, który powstał w hołdzie dla Umberto Eco, po jego śmierci…

 

*dla niego*

przysuwaliśmy dłonie do świec

mówiłeś o znakach zodiaku Mon Tonte Piron

nie pochodziły z moich wysp

próbowałeś nazwać ogień inaczej ignis silesius fumaton

było trochę cieplej tej nocy

pragnęłam zapomnieć o lodowatym świecie

dyskutując o wołaczu od ego

drętwiały mi palce usta kłamały

chwyciliśmy za książki zamiast za broń

na moich wyspach nie jest tak zimno

płynęliśmy rzekami żeby spustoszyć Rzym

 

  1. Nowy tomik „Słowa jak orgiami”, który ukaże się 14 grudnia

– wiersz

 

***

uniosła głowę znad fal oceanu

brzydka i niekochana

trzymała w dłoni list od niego

pod japoński żółty papier orgiami

można włożyć wszystko

listę życzeń, zmartwień i zbrodni

płakała łzami

których nikt nie rozumiał

papier jest idealny

do formowania końskiej głowy

ale palce straciły zainteresowanie orgiami

a łzy traciły ważność

a ciało kurczyło się do rozmiarów

papierowej kulki

szła w kierunku środka oceanu

brzydka i niekochana

misternie zgniatała list

i już nie było ważne

co znaczyła pierwsza i ostania litera

et cetera

– piosenka „Posłaniec duszy” – słowa Elżbieta Walczak

– wiersz

*** inne spojrzenie

Wiem kiedy jestem rybą

Wtedy uzdrawiam wodę

Płynąc ponad

Duchową mądrość i sny prorocze

Znam kilka przeobrażeń

Kiedy pragnę szczęścia

Tak samo jak życia

Jestem żurawiem

lecącym w kluczu z innymi

I nie zawracam przez ostrożność

Żeby nie stać się smokiem

Zbyt wiele w nim przeobrażeń

Sui – Riu , Han – Riu

Przeraża mnie Hai – Riyo

Nigdy nie byłam wielkim ptakiem

 

8.Powstaje nowa książka „Zakochana brzmi jak enamorada” , która jest drugą częścią książki Enamorada…

– fragment

– piosenka Podemos hacernos dańo

 

Zakończenie ;

– rozmowa z widownią

wieczór autorski czerwiec