Z pamiętnika Enamorady – Walentynki 2018

wa

Z pamiętnika Enamorady – Walentynki 2018
Zmyłam z twarzy max factora, zaczesałam włosy grzebieniem marki made in China (dostałam go swojego chłopaka) i zdjęłam z siebie bieliznę Etam, którą sama sobie kupiłam.
– Kochanie podrap mnie walentynkowo po plecach. – Nie lubi tego , a ja tak.
Traktuję już jego członka jak członka rodziny, więc położyliśmy się nago, żeby móc świętować bez skrępowania. Kiedy nie mieliśmy już na sobie żadnej marki, rozmawialiśmy o rzeczach przyziemnych. Udekorowaliśmy sobie talerzyk stojący przy łóżku pralinkami, whiskaczem i moczyliśmy dzioby raz tu, raz tam.
– Napisałam dla ciebie wiersz kochanie – wypaliłam w pewnym momencie. Lubię pisać, on nie.
– Wolałbym harleya i moczenie pióra w czymś innym – krople potu wystąpiły mu na czole. Wstydził się mojego pisania.
Wiersz kończył się słowami „Wolę już samą różę, którą możesz uciąć z krzewu przed domem, ale będziesz się wstydził sekatora w ręku”.
– Trochę pogięty ten wiersz – odsunął się ode mnie.
– Masz na myśli kartkę?
– Mam na myśli twoje gangliony na nadgarstku, które od tego pisania tworzą ci się na łapach, a to przeszkadza w drapaniu. Czuję na sobie te bulwy w trakcie smyrania.
Nie mogłam powstrzymać kołatania tego cholernego serca.
– Ofiarowałem ci zakupy z max factora i różę zerwałem z krzewu blisko marketu. Czego ty jeszcze chcesz? – wstał , drapnął whiskacza i praliny, przesiadając się na fotel.
– Kochanie, usiadłeś dupą na czekoladkach.
– Zjemy, nie ma bólu. Wyglądasz z tej odległości jak porno-gwiazdka.
Ponieważ zbieram materiały do swoich wierszy, dlatego nagrałam ten wieczór na kamerę. Chciałam uchwycić te wszystkie słowa, pieszczoty. Zapewniam was, że nie było w tym głębi. Była w tym tylko elastyczność. Grzmocił mnie za ten wiersz pasem z piórkami, krzycząc – Spalę te twoje wiersze!
– Mam duplikat – pokornie odpowiadałam, przywiązana do łóżka, przypominając sobie wszystkie pięćdziesiąt twarzy, które tego wieczoru pokazał mój ukochany.
Następnego dnia nienawidziłam siebie i jego . Chciałam go wypchnąć przez okno albo napisać o tym wiersz, ale moja inspiracja stawała się coraz bardziej odrażająca. Stworzyliśmy jeszcze pięćdziesiąt takich filmów przez kolejne pięćdziesiąt wieczorów, ale wpadły w niepowołane ręce. Powiadają na mieście, że zżarł je Internet. Inni twierdzą, że hollywoodzki producent. Jeszcze inni, że powstał już z tego film.
Wiem,
że ta prośba stanie się przyczyną kłopotów
bo jest wyrazem mojej próżności
nie kupuj mi niczego więcej
bo wszystko od ciebie już mam
nie będę kłamać; nie do końca
będę się cieszyć tylko z jednej róży

Powstaną jednak kolejne odcinki scenariuszy erotycznych na podstawie moich wierszy. Chociaż tej sceny z różą reżyser nie ogarnął.

Advertisements

“Enamorada, truskawki i szampan”

enamoradatruskawki

Cykl “Enamorada” Elżbiety Walczak, to powieści o trzech zupełnie różnych konstrukcjach. Możesz je czytać osobno, a możesz połączyć je w całość.

“Enamorada” opiera się głównie na konstrukcji dialogów. Bardzo świadomy zamysł napisania książki w taki sposób wziął się stąd, że jako pierwszy powstał scenariusz teatralny o takim tytule. Byłam ciekawa jak się czyta książkę, w której na pierwszym planie nie są opisy sytuacji, przyrody, czy tego jak wyglądają i o czym myślą postacie. Tylko jak, i o czym mówią.

“Zakochana brzmi jak enamorada” brzmi jak bajka, w której podświadome krasnoludki z opowieści o Królewnie Śnieżce rządzą życiem głównej bohaterki.

Powstaje trzecia część “Enamorada, truskawki i szampan”, to z kolei opowieść o odradzaniu się po utracie miłości i wszystkiego, co się w życiu osiągnęło. Sama jestem ciekawa, co zrobi moja bohaterka, która po śmierci męża zostawia wszystko, by uciec od przeszłego życia do świata, o którym nigdy nie miała pojęcia.

FRAGMENT:

Chciałam wtedy przez chwilę być nią. Miałam nieodpartą chęć wiedzieć, co się czuje w takich momentach i jak działa mechanizm przemian wewnętrznych.

Poranki, kwiaty – świadomość, że jesteś. A gdyby cię nie było?

Płakała, kiedy o tym mówiła. I cała widownia razem z nią.

Ludzie kochają szczerość, choć boją się własnych wyznań.

Tego wieczoru oglądalność podskoczyła do siedmiu milionów. Kiedy się żegnały obie płakały. Ewa nie była typową Oprah Winfrey, ale była równie wpływową i prominentną kobietą w Hiszpanii, chociaż z pochodzenia była Polką. Poczułam do niej wielką sympatię. Chciałam się od niej uczyć bycia kobietą sukcesu, dlatego dwa dni później zaprojektowałam dla niej kolekcję sukienek.

Nie mam czasu na spieranie się ze sobą. Wymagam od siebie dużo. I to też jest miłość.

Narysowałam jej twarz, kontur ciała i nałożyłam na to tylko kolor niebieski. Patrzyłam i szukałam jakiegoś punktu odniesienia. Chciałam, żeby wszystko było spójne i pasowało do siebie. „Trzeba zrobić prawdziwe krzesło, żeby na nim usiąść. Trzeba zrobić realne ubranie, żeby się w nie ubrać”. Zadawałam sobie pytania o nią; w jakim rytmie żyje? Jakie ma wartości w sobie? Co kocha bardziej pieniądze, czy misję? Jak będzie wyglądać na ulicy w tłumie, jeśli się w to ubierze?

Zmniejszałam jej postać i zwiększałam. Nakładałam papierowe formy i kawałki materiałów w różnych niebieskich odcieniach. Dziś już wiem, że kolor to tylko akcent, dodatek. Trzeba znaleźć niepowtarzalną formę, własny collage. Multiplikowałam, kalkowałam, przetwarzałam potem w komputerze to, co stworzyłam. Nie miała rysów twarzy. Chciałam, żeby jej ciało wyrażało wszystkie znane mi uczucia. Wybrałam trzy : spełnienie, sukces, miłość.

Ktoś powiedział G R Z E C H. Odpowiedziałam N I E P R A W D A.

Była posągowa na tych rysunkach, musiałam ją jakoś ożywić. Sukces kojarzy mi się ze szczęściem. Podobnie jak m i ł o ś ć i s p e ł n i e n i e. Doszłam do lustra, przykładając do siebie materiał w kolorze niebieskim. Wymusiłam na sobie uśmiech i zaczęłam tańczyć. Istniałam. Po prostu istniałam. Byłam autentyczna i szczera. Tak powstała moja pierwsza kolekcja, która odniosła poważny sukces w telewizji hiszpańskiej. Zostałam zauważona.

Zadzwoniłam wtedy do Stasia i powiedziałam mu, że go kocham. Słowo miłość zaczęło nabierać dla mnie nowego znaczenia. Staś powiedział wtedy – Byłby to grzech, gdybyśmy przestali się kiedykolwiek kochać. – Roześmiałam się i pragnęłam, żeby mnie dotykał. Minął rok, a jeszcze się na to nie zdecydowaliśmy. W zasadzie chodziło o mnie. Wydawało mi się, że jest za wcześnie. Nie rozumiałam czym jest zbliżenie seksualne. Kochałam go za to, że nigdy na mnie tego nie wymuszał. Tego dnia postanowiłam to zmienić.

Miłość, którą czuję w tej chwili unosi ponad wszystko. Nie wnika w szczegóły, nie ponosi konsekwencji, nie boi się. Po prostu istnieje.

Ta dziewczyna, Milena Kozakiewicz, powiedziała w trakcie wywiadu, że po śmierci jej męża utraciła tożsamość. Czuła się całymi miesiącami, jakby była chora psychicznie. Wypierała  wszystkie możliwe wspomnienia z nim związane. Nie dlatego, że go nie kochała dalej ale dlatego, że te myśli ją paraliżowały. Nie widziała kim jest naprawdę. Przecież to tylko miłość. Co to ma wspólnego z utratą tożsamości? Mówiła, że w ciągu dnia zajmowała się pracą do utraty tchu. Nocą zżerał ją strach. Dlaczego? Dlaczego wtedy weszłam w jej skórę. Wyobrażałam sobie, co ja bym zrobiła, gdybym utraciła Stasia. Nie znalazłam sensownej  odpowiedzi.

Strach nie pozwala oddychać. Nie ma w nim niczego inspirującego.

Po czterech latach od tamtego zdarzenia pobraliśmy się ze Stasiem.

okładki cykl2

Elżbieta Walczak spektakl muzyczny “Jedna kobieta w projekcie miłość” wersja polska i hiszpańska – informacje

plakat-polska-wersja

Spektakl muzyczny Elżbiety Walczak “Jedna kobieta w projekcie miłość”.

Scenariusz i reżyseria Elżbieta Walczak

„Jedna kobieta w projekcie Miłość” to komedia muzyczna Elżbiety Walczak – aktorki, autorki projektu „Enamorada” , autorki książki pod tym samym tytułem. Główna bohaterka – Buena jest świetną showmenką, prowadzącą swój program telewizyjny. Używa wszelkich możliwych metod, żeby przyciągnąć przed telewizory publiczność: tańczy, śpiewa, recytuje wiersze, gra na djembe i potrafi być sprawnym terapeutą, prowadząc na wizji „regresing” – powrót do dzieciństwa. Ta terapia ma na celu pokazanie publiczności, w jaki sposób rodzice wpłynęli  na jej nieudane małżeństwo z Bienem. Odcinek  programu „Czym jest Miłość” Buena prowadzi na Majorce. W trakcie długiej przerwy reklamowej i przed wejściem na wizję, dziennikarka odpoczywa na plaży razem ze swoim mężem, który nie jest zainteresowany jej wiecznymi pretensjami i skupianiem się na lansowaniu w mediach. Dlatego jej monolog jest wyłącznie wewnętrzny. Buena  próbuje ratować swoje małżeństwo, zanim skończą się reklamy.  Czy jej się uda?

Informacje osobiste

Elżbieta Walczak jest aktorką, producentką spektakli muzycznych, wokalistką. Pisarką i poetką. Kobietą, która wytrwale realizuje swoje marzenia. Autorką książki „Enamorada”, która powstała na bazie scenariusza teatralnego o takim samym tytule.

Jest wydawcą swoich e-booków. Do tej pory opublikowała powieść „Karmiczny dług”, która jest finalistką konkursu Debiut Literacki Roku, tomiki poetyckie: „Lifting”, „Tak ma na imię miłość” – powstał w hołdzie dla Umberto Eco, „Słowa jak origami”, „Jestem niegrzeczna – wiersze, proza, brzydkie wyrazy i 20 twarzy”. W tej chwili można ja zobaczyć autorskim monodramie muzycznym „Jedna kobieta w projekcie miłość”.  „Zakochana brzmi jak Enamorada”, to nowa powieść Eli, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym wraz z tomikiem poetyckim „Życiorysy”.

Elżbieta Walczak jest również wykonawcą koncertów: „Enamorada, podróż muzyczna po Polsce i Hiszpanii”.

W ostatnich latach przebywała w Hiszpanii, gdzie znalazła wiele inspiracji do swojej twórczości.

“Jedna kobieta w projekcie miłość” – wersja hiszpańska

a1-160dpi-cmyk-es

Comunicado de prensa

“Una mujer en el proyecto Amor” es una comedia musical de Elżbieta Walczak, actriz, autora del proyecto Enamorada, autora del libro del mismo título. El personaje principal – Buena,es una gran showwoman que tiene su programa de TV. Utiliza todos los métodos posibles para atraer al público delante de  los televisores: baila, canta, recita poemas, toca el  djembe y puede ser una terapeuta hábil  practicando delante de los espectadores la terapia de “regresión”: el regreso a la infancia. Esta terapia tiene como objetivo mostrar al público cómo los padres de Buena afectaron su matrimonio fracasado con Bien. Este episodio del programa “What is Love” tiene lugar en Mallorca. Durante un largo descanso comercial y antes de salir a la visión, la periodista descansa en la playa junto con su esposo, que no está interesado en sus reproches constantes y sus pruebas de promoverse en los medios.  Por lo tanto el monólogo de Buena es solo interno. Buena intenta salvar su matrimonio antes de que se acaben los comerciales. ¿Tendrá éxito?

 

Información personal
Elżbieta Walczak es una actriz, productora de actuaciones musicales y cantante, esscritora y poeta, una mujer que es muy perseverante en cumplir sus sueños. Es autora del libro “Enamorada”, que se basa en la pieza de teatro del mismo título.
Es  editora de libros electrónicos. Hasta entonces ha publicado la novela “Karmiczny dług”, finalista del certamen Debut Literario del Año, libros de poesía: Lifting,  un homenaje a Umberto Eco, “Words like origami”, “I’m rude – poemas, prosa, palabrotas y 20 caras “. Por el momento se puede ver su propio monodrama musical “Una mujer en el proyecto amor”. “Zakochana  suena como Enamorada”, es una novela nueva de Elżbieta  que acaba de salir al mercado editorial junto con el volumen de poesía “Życiorysy”.
Elżbieta Walczak también es intérprete de conciertos: “Enamorada,un viaje musical por Polonia y España”.
En los últimos años ha pasado mucho tiempo en España donde ha encontrado mucha inspiración para su trabajo.

ZAPRASZAM DO KONTAKTU

enamorada.art@wp.pl

telefon +48 517 785 598

oczami kobiety

 

 

Zbiór opowiadań Elżbiety Walczak “Nienasycenie” Gdzie kupić? ZAMÓW TERAZ! Do koszyka – opcja prezent #Walentynki

 

Od  autora

 

A może jesteś tylko częścią niczego, jakiejś niezrozumiałej, głęboko skrywanej tajemnicy Wszechświata, który eksperymentując próbuje dopasować Cię do całości. A może nie chcesz być częścią żadnych wizji. Jeśli potrafisz skonfrontować się ze swoimi lękami, pytaniami o prawdę, to z pewnością Drogi Czytelniku zbiór opowiadań „Nienasycenie” jest dla Ciebie.

GDZIE KUPIĆ?

http://www.taniaksiazka.pl/ebook-nienasycenie-zbior-opowiadan-mobi-epub-p-98http://www.empik.com/nienasycenie-zbior-opowiadan-walczak-elzbieta,p1186223081,http://virtualo.pl/ebook/nienasycenie-zbior-opowiadan-i220916/?abpid=1316&https://woblink.com/ebook/nienasycenie-elzbieta-walczak-36481?abpid=https://www.legimi.pl/ebook-nienasycenie-zbior-opowiadan-elzbieta-walchttps://ebookpoint.pl/ksiazki/nienasycenie-zbior-opowiadan-elzbieta-walchttps://www.ravelo.pl/nienasycenie-zbior-opowiadan-elzbhttp://edyp.pl/9788394597573_2/Nienasycenie-Zbior-opowiadan.html?abpid=1

http://virtualo.pl/ebook/nienasycenie-zbior-opowiadan-i220916/?utm_source=Criteo&utm_medium=retargeting&utm_campaign=criteo_lowerfunnel

Zapraszam Cię na swoją stronę:)

https://web.facebook.com/elzbietawalczakenamorada/?ref=bookmarks

 

http://lubimyczytac.pl//ksiazka/4821889/nienasycenie

wersja 2a

 

Zmienia mnie się karma

ela11

ZMIENIA MNIE SIĘ KARMA

 

Kombinacja skwaru słońca, blasku księżyca i moja aktorska umiejętność głębokiego oddychania przeponą sprawia, że posiadłam zdolność lewitacji i przepowiadania przyszłości z numerków (wybieram losowo).

 

Wspominałam już kiedyś, że według chińskich horoskopów jestem wężem, któremu zawsze w lutym zmienia się karma, bo trzeba się dostosować do zmian i wchodzących na astrologiczny rynek innych znaków. W zeszłym roku był to kogut. W tym roku pora na innego zwierzaka. Będzie nim pies.

– Pies?

– Piesek.

– Jaka rasa?

Nie wiem, nie bądź małostkowy.

 

Do czwartego lutego będę zajęta zrównoważaniem tych energii.

W postaci człowieczej jestem miła(do czasu), obowiązkowa(do bólu), w miarę atrakcyjna (kiedy o tym pamiętam) i zabawna (ale proszę tego nie wykorzystywać). Jako wąż miotam się i prześlizguję między tematami, sytuacjami, miłościami, między blokami, a spulchnienie przez wiek coraz bardziej mi to utrudnia. Nie widziałam nigdy starego węża, a starego psa tak.

 

Teraz robię wdech, żeby wrąbać ciacho i zająć was rozmową. Właśnie stanął przede mną mój pies. Patrzy na mnie jako ten żywioł Ziemi i czuję na swojej nodze jego wibracje. Prześlizgnęłam nogę w prawą stronę. Patrzy tylko i wibruje dalej. Z tego, co wiem energia psa jest raczej ugodowa, ale nie ufamy sobie. Patrzymy.

Przeczytałam, że pokojowe nastawienie i utrzymanie dialogu będzie w tym roku na topie, więc mówię do niego.

– A pójdziesz ty!

Oboje zrobiliśmy wdech. Czuję, że wchodzimy na wyższą częstotliwość. Popieścił mnie przez chwilę wzrokiem, ale nie łyknął bajeru. W jednej sekundzie uniósł się ponad podłogę, rozdziawił gębę i ledwo wykrzyczałam.

– Wydech! – tak się wabi – Kurwa!

 

Wiję się właśnie i wykrzywiam ciało, żeby zrzucić z siebie nadgryzioną skórę, by zmaterializowała się na nowo.

Nie będę się chwalić, ale przepowiedziałam ten dzień adoptując psinę w roku walecznego koguta.

https://web.facebook.com/elzbietawalczakenamorada/?ref=bookmarks

Elżbieta Walczak fragment powieści, która powstaje

2.O kobietach, które kochają do utraty tchu i o mężczyznach, którym serca pulsują w rytmie Jarabe Tapatio.

 

Byłam ze Stasia dumna i wdzięczna za wszystko, co razem stworzyliśmy. W dniu ślubu obiecałam mu, że przez pierwsze pięć lat naszego małżeństwa będę z nim przy jego produkcjach filmowych, żeby mu pomóc. Byłam panią od PR w firmie, którą stworzył. Projektowałam kostiumy do jego filmów, a w międzyczasie pracowałam w telewizji prowadząc wywiady z gwiazdami show biznesu. W tej rodzinie wszystko kręciło wokół telewizji, seriali i spotkań biznesowych. I zawsze, za każdym razem w jakimś momencie wydarzały się punkty zwrotne, które zarówno mojej babci i mamie przewracały życie do góry nogami. Kosmos wtedy wariował, a one poddawały się tym wariacjom. Wciągał je w siebie ten wir, zmieniał kierunki, a one zmieniały decyzje o stylach życia, miejscach pracy, upodobania, wiarę – wszystko. Ulatywały z nich wtedy stare tendencje i wybierały nową tożsamość. Obie twierdziły potem, że radykalne zmiany na jakimś etapie są niezbędne. Miałam nadzieję, że w moim życiu będzie inaczej, że utrzymam to, co osiągnęłam, i że moja miłość będzie trwać wiecznie.

Gdyby każdy z nas miał trzy serca, kochalibyśmy całość – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Nie wiem czym jest wiara. Nigdy nie musiałam wybierać żadnego Boga. Nie wiem kim jest Śiwa, w którego wierzy babcia, ani kim jest Jezus, o którym tyle słyszałam. Mój  tato do śmierci swoich rodziców wierzył w opatrzność Matki Boskiej. Zbyt dużo stracił, żeby utrzymać tę wiarę.

Na świecie czci się około pięciu tysięcy Bogów. Tylko Twój jest prawdziwy.

okładki cykl2

STYL (rodzaj męski nieżywotny)

https://web.facebook.com/elzbietawalczakenamorada/?ref=bookmarks

wywiad5

STYL (rodzaj męski nieżywotny)

 

Można całymi latami sprawdzać się i testować na sobie wrażenie zainteresowania świata sobą. W zasadzie nigdy nie wiesz w jakim momencie jesteś odrzucany przez środowisko, w którym funkcjonujesz. I nie jesteś tak naprawdę w stanie zgadnąć powodów, dla których tak się dzieje. Co mam na myśli? W zasadzie to, że jako ludzie czerpiemy z powietrza wizje, czyli marzenia; kim chcemy być, jak chcemy wyglądać, style – marki, odpowiednie okularki, shoesy ( z angielskiego buty ), co nas automatycznie przekierowuje na wizje ludzi, z którymi w związku z tym powinniśmy przebywać. Uczymy się nawet myślenia na temat otaczającego nas świata w danym środowisku (cwaniaczymy).

Podam przykład; Lubię Hiszpanię. Za tym idzie moje lubienie marki Zara i Stradivarius. Oczywiście, że nie gardzę H&M. W zasadzie wszystko mi jedno w jakich butach chodzę, byle wytrzymały sezon zimowy. Kiedy wchodzisz w środowisko ludzi, z którymi musisz pracować w butach innej marki niż ta, z którą cię utożsamiają, wtedy coś kurwa zaczyna zgrzytać. Zaczynają się sypać pytania i cel rozmowy skierowany jest na styl, a nie na to co sobą reprezentujesz.

– Inaczej panią sobie wyobrażałam. – Mówią, na przykład do ciebie, kiedy przychodzisz sfinalizować rozmowę telefoniczną. Zerkają na twój zegarek, pierścionek, kolczyki i przewieszają ci kurtkę w szafie, żeby zobaczyć co masz naszyte na górze – Zara? Ale wie pani, że szyją to Boliwijczycy w Portugalii. Taka kurtka warta jest może 10 euro. Nigdy bym nic nie kupił w Zarze. Naciąłem się. Przeczytałem pani scenariusz. W zasadzie nic bym nie zmieniał oprócz tytułu. Za bardzo hiszpański…- Tak mówią, oni do ciebie.

Oczywiście w takich sytuacjach niczego z tobą nie podpisują, bo chcą cię tylko zobaczyć. Więc wracasz do domu i myślisz, że świat ma cię w dupie. Wtedy twój mózg, który jeszcze tego samego dnia rano był otwarty i nieugięty, i kochał ludzi z twojej branży,  zaczyna cwaniaczyć tak samo jak mózg faceta, z którym się spotkałaś. Co mam na myśli? Zaczynasz umniejszać sobie, bo ktoś ze środowiska, z którym się właśnie utożsamiasz, nawet nie miał ochoty cię przelecieć. Miał wyłącznie ochotę sprawdzić w jakich butach chodzisz. I to nie ma nic wspólnego z empatią. Co w takiej sytuacji zrobić?

Naucz swój mózg szacunku do siebie:

  1. Upewnij się codziennie rano, że jesteś sobą, a nie tym za kogo cię biorą i z kim cię mylą.
  2. Odrzucaj myśli, które twoim zdaniem zaakceptuje świat, a które nie są twoimi myślami.
  3. Używaj brzydkich słów, to oczyszcza i pozwala zareagować w odpowiednim momencie, zanim dopadnie cię myśl, że ktoś zaprosił cię na rozmowę, żeby okazać ci szacunek nie mówiąc ci wcześniej (przez telefon) „Jestem zainteresowany pani propozycją i chcę współpracować. Podpiszmy umowę”.

Pewnie powiesz: brzydkie słowa nie pasują do mojego stylu.

Wtedy ja odpowiem: to się baruj. I PA!

International Phonetic Alphabet  IPA – still, stył, styłł, stylus, ( w każdym razie rzeczownik, rodzaj męski nieżywotny) 🙂