Słowa jak origami

*myśli zebrane*

mówię do siebie w ten deszcz

wierzba patrzy na mnie

i wspomina swą wspaniałość

jej życie rozpuści śnieg

wiatr będzie szeptał za nią

za koniczynę, za krzew

co myślę o wietrze

nie wiem

chyba też przeminie

takie myśli są jak sen

a przemijanie jest przemijaniem

dokąd odeszły motyle

są wiosną jak prezent

a śnieg

znowu stanie się tylko wodą

czy to księżyc spadł

na ostatnią chryzantemę

a wiej ile chcesz

kwiaty i tak zwiędły

ledwie widoczne źdźbła trawy

moje imię…moje dłonie na szybie

tylko jeden punkt błyszczy w ciemności

mój  nos

zasmarkany dopełnia całości

nos

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s