Zakochana brzmi jak enamorada – premiera kwiecień

Wybiła osiemnasta

Spojrzałam na zegar. Nic mnie nie przeraża tak bardzo, jak upływ czasu.

– Kolacja o dziewiętnastej! – krzyknęłam do domowników.

– Dobrze mamo. Teraz jesteśmy z tatą zajęci, nie przeszkadzaj!

– Oczywiście – burknęłam do siebie.

Zadzwonił telefon. Producent jednak odwołał jutrzejsze zdjęcia do serialu, tłumacząc to chorobą gwiazdy, która miała gościnnie wystąpić. Powody nigdy nie są prawdziwe w tej branży, więc przyjęłam informację z ulgą. Spędzę jutrzejszy dzień chętnie w domu. W końcu się wyśpię. Zadzwoniła również moja matka i wprosiła się na kolację. I znowu zapowiada się wieczór pełen wrażeń. Tatuś, który będzie się bronił przed zjedzeniem kiełbasy i sałatki warzywnej ze śledziem mojej roboty, tłumacząc to przechodzeniem na weganizm. Mamusia, która z pewnością będzie popijać pokrzywę, w ilości litr albo dwa, sącząc niby po ociupince z wystawionym małym paluszkiem. Nie znam zwyczajów „Andaluzyjczyków”, no Rysia i Marii, więc postanowiłam szybko zajrzeć do książki kucharskiej. Ponieważ kuchnia kubańska, którą uwielbiają moi rodzice jest pod silnym wpływem kuchni hiszpańskiej, więc szybciutko podjęłam decyzję: zupa czosnkowa i jakaś potrawa ludów pasterskich, czyli andaluzyjska.

– Mięsa z byka nie mam – zajrzałam do zamrażalki – Jest za to filet z kurczaka. No dobra, zrobimy coś w sosie sharry.  Dodajmy tapas – ziemniaczki. I niech pierdzą.

– Z kim rozmawiasz? – spytał Alozo – Nie mów, zgadnę, z mądrym człowiekiem, lub z kulinarnym specem. Pomóc ci?

– Nie, dzięki. Sprawdź czy mamy jakieś wino, będą rodzice. Nie wiem jak Rysiu? Ale pamiętam kilka imprez z młodości, jedno nie wystarczy.

Niezależnie od pochodzenia uwielbiamy jeść i imprezować. O dziewiętnastej siedzieliśmy wszyscy przy stole.

– To co, zdrowie gospodarzy! – pierwszy o dziwo wzniósł toast mój tato – Pyszna kolacja, córeczko. Jakbyś przeczuwała, że będziemy dzisiaj.- Mama zerknęła ukradkiem na pijącego duszkiem padre, z pewnością kopnęła go pod stołem, dając mu w ten sposób znak, że obserwuje ilość. – Tak, pyszna córeńko. Dawno nie jadłam zupki kubańskiej – Nie czekała na odpowiedź, wypiła wino, odsuwając od siebie napój z pokrzywy.

Spojrzałam na Rysia i Marię, stuknęli się kieliszkami krzycząc – Za spotkanie, w tym niesamowitym gronie. Salud!

– Dziękujemy. – Wsparł mnie mój Alonzo – To z pewnością będzie niezapomniany wieczór – Zerknął na skrzynkę wina, którą dowiózł z marketu. – Salud!

 

Wieczorek z piątku na wtorek

– No, i na co się tak gapisz? – Zapytał Alonzo złote rybki – Chin Yu! – stuknął kieliszkiem w akwarium, po czym postawił go na stole i zdjął koszulę.

U moich rodziców w domu jest pełno symboli feng shui. U mnie tylko jeden – dziewięć złotych rybek w czerwonym kolorze, w tym jedna czarna. Mają przyjmować na siebie złą energię.

– Zapraszam Marysię do tańca flamenco! – Alonzo chwycił Marię za dłoń i przyciągnął do siebie. – No już, nie daj się prosić.

– Yo bebo y bebo, para olvidarte! – zaśpiewała Maria techniką flamenco, co znaczy „piję i piję, żeby zapomnieć”, dołączając żywą opowieść rękoma. Tatuś pukał się w szyję. Malwinka waliła w stół rękoma, a mamusia w łyżki imitujące kastaniety. Rysiu wstał od stołu, ubrany w ciemne spodnie, białą koszulę i kamizelkę. Miał na sobie buty z obcasami, więc przygrzmocił rytm na parkiecie.

– Ole! – wyraziłam swój zachwyt.- Tomatina!.- Rany boskie, skąd mi to przyszło do głowy, to w Hiszpanii rytuał obrzucania się pomidorami. Alozo nie czekał, nawet się nie zastanowił. Wziął ze stołu pomidora i walnął mnie nim w głowę, dorzucając  – Ole! Tomatina! Dawaj Malwina!

zakochana-brzmi-jak-enamorada

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s