Prośba o niezliczone bogactwa – Ela Walczak

***

pocieszaj mnie

kiedy nikt nie widzi łez

ani tego

że leżę w pościeli bez ciebie

bo ogarnia mnie gniew

który próbuję znieść

opowiadaj

siedząc przy mnie anegdoty

żeby było wszystkiego mniej

mów za mnie

bo nie przychodzą mi już do głowy

żadne życzenia oprócz tego

żeby spłacić dom

 

powinnam była domyśleć się

wcześniej

zanim spowszedniały modlitwy

i to, że jesteś miły i osobliwy

że nie policzę niepoliczonych bogactw

tych małych, średnich i mikroskopijnych

bo już ich nie chcę

tak bardzo kochałam być z tobą

że rani mnie ta obcość

już niepotrzebne mi są obietnice

ani twoja obecność

chcę tylko powiedzieć

że pragnę wstać i pobiec przed siebie

tylko tyle zostało we mnie

z wiary w nas

rozśmiesz mnie jakoś Boże

bo właśnie proszę o cud i przebaczenie

artelis100

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s