“Zakochana brzmi jak enamorada” ODCINEK XIV “Jose” – premiera w kwietniu.

ODCINEK XIV

„Jose”.

 

 

          Był silny, muskularny i tragiczny w swojej godności. Wiele kobiet znosiło jego kaprysy, depresje, pijaństwo, które odziedziczył po ojcu. To była jego skaza, którą ujawniła się w wieku czterdziestu lat.

Schyliła głowę nisko, żeby mógł dotknąć jej włosów. Klęczała, prosiła o dotyk, o miłość. Milczał.

– Z czy masz problem? – zapytała ostatni raz.

Uświadomił sobie, że nie była tak wysoka, jak chciał. Rozpraszała jego duszę, która chciała wyłącznie pamiętać. Nigdy nie miał zamiaru kochać tak mocno.

– Nic mi nie jest Juanita – wyszeptał.

– Dosyć! Po raz setny wymawiasz jej imię. Zapomnij o niej, proszę. – Jej twarz wtuliła się w jego uda.

– Nie, wstań.

– Wiem, że nie. – Podniosła oczy, w których widać było strach i zwątpienie. Dłużej nie mógł tego znieść.

– Jesteś wspaniała.

Uwolniła się z jego uścisku, i odeszła.

Wyszedł z domu, szedł ulicami Sewilli. Kochał to miasto, zwłaszcza nocą.  Minął kobietę w niebieskiej sukience, uśmiechnęła się.

– Nie – zakrył twarz.

– Coś panu jest? – zawróciła. Nie była tak wysoka, jak ona – ta, od której nie mógł się uwolnić.

– Jest pani szczęśliwa? – zapytał ze łzami w oczach.

– Tak, jestem.

– To dobrze. Pójdę już. Przepraszam.

Poszedł w kierunku mostu Alamillo. Nie wiedział czym obciąży kieszenie. Nie potrafił znaleźć niczego, co przypominałoby  nawet kamienie. Cisza i noc nigdy nie były jego sprzymierzeńcem. Właśnie wtedy widział ją najbardziej wyraźnie. Zrobił krok. Nie wiedział, co się robi w takich sytuacjach. Powinien był coś na ten temat przeczytać, albo chociaż zobaczyć jakiś film. Nie znał nikogo, kto mógłby powiedzieć mu, jak się zachować w takich sytuacjach. Nie znał też nikogo szczęśliwego w swoim otoczeniu.

– Woda z pewnością jest cholernie zimna.

Było mu żal Juanity. Było mu wstyd, że ją zostawił. Wiedział, że ma syna, który z pewnością zastanawiał się, kim jest ten skurwysyn, który nawet nie spróbował. Miał tylko nadzieję, że nie cierpiała, że umarła we śnie. O czym wtedy myślała? Z pewnością bała się tego, że nie ma przy niej nikogo. Nikt jej nie trzymał za rękę, nie mówił Nie bój się. Mógłby żyć, ale nie tak. Nie był w stanie wybaczyć ani sobie, ani Bogu. Ten obraz, który pojawiał się w jego głowie,  uświadamiał mu, że wyłącznie drżała, kiedy ją dotykał. Widział to codziennie, każdego dnia, i każdej nocy. Wtedy sięgał po alkohol. Nie był w stanie zagłuszyć głosów  w jego głowie niczym, oprócz picia. Mówiły: Skurwysyn, Nie zasługujesz na to, żeby żyć.

Nie czuł zimna, tylko silny wir. Ciągnął go w otchłań, jakby miał przywiązany do nóg sznur, który przybliżał mrok.  Już nie był w stanie obserwować myśli. Poczuł ulgę. Tego pragnął całymi latami – ciszy w swojej głowie. Jakiś pęd poderwał go do góry. Już nie opadał, ale też nie zastanawiał się dlaczego. Chciał tylko jednego, umrzeć i nie słyszeć wyrzutów sumienia.

– Co pan do cholery wyprawia? – kobieta w niebieskiej sukience, którą minął na ulicy, okrywała go swoim płaszczem.

Uśmiechnął się niechętnie.

Trzydzieści lat później.

Myśli samobójcze wracały jeszcze dwa razy. Wszystko ucichło, kiedy przestał pić i zaczął uczęszczać na spotkania grupy wsparcia. Pracował przy produkcji filmów, jak wtedy, kiedy spotkali się przy witrynie sklepu. Przechodził tamtędy kilka razy w roku. Patrzył i uśmiechał się, już tylko z wdzięczności za lekcję życia. Nigdy nie zapomni tego spojrzenia. Odnalazł jej grób, na którym składał kwiaty i pocałunki w każdą rocznicę ich spotkania.

– Gdzie może być teraz nasz syn? Jak go odnaleźć? – pytał, oczekując odpowiedzi znikąd.

Próbował, ale bezskutecznie. Nic o niej tak naprawdę nie wiedział. Tego dnia otworzył skrzynkę na listy. Znalazł w niej zaproszenie na premierę , na którą wszyscy czekali z niecierpliwością.

– Film Adeli i Alonzo Visto „Śmierć Adopcja Życie”. Pójdę, czemu nie?

Leżałam w łóżku i właśnie tak wyobrażałam sobie, zakończenie tej tragedii. Bardzo chciałam, żeby Alonzo odnalazł prawdziwego ojca. Chciałam, żeby dowiedział się prawdy.

artelis58

Zapisz

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s