Wilczą twarzą uśmiechał się…

 

*****

wilczą twarzą uśmiechnął się do mnie

wziął  ze stołu resztki jedzenia

z wczorajszego wieczoru

rozdawał żebrakom

nie godził się z nicością

przywiązywał wagę

do ludzkiej tragedii

nie akceptował tej świętości

i siebie

bo nie kochał wszystkich

uderzył mnie wyraz jego twarzy

poczułam że sztywnieją mi

zaciśnięte na piórze palce

bał się mojego strachu

poczuł się miażdżony

stawał się coraz mniejszy

wstydził się swojej świętości

w końcu zniknął

i nigdy nie wrócił

mój umysł złożył odłamki obrazów

 

żyjemy w stadzie

jednak najwięcej dzieje się

w nas samych

odnajdziemy przewodnika

mając w sercu odwagę

to właśnie ukrywał  za maską wilka

cover_1.1

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s