Co można zrobić przy jednym syfie? Napisać wiersz?

 

Żeby odkurzyć mieszkanie, najpierw muszę dogonić kota, który intuicyjnie wie,  co się święci i żeby nie być wkręconym rzuca się na firanki, po czym odbija od balkonu i wlatuje na stół, żeby z niego wszystko strącić. Jak już dogoniłam dzisiaj  skurczybyka, to przynajmniej wiedziałam, co mam odkurzać.  A jak się zrobiło czysto, to ze strachu nawalił na dywan. Więc go goniłam, żeby pokazać, kto tu rządzi. W tym czasie wstawiłam wodę na kawę, bo może w końcu czegoś by się napić. Do drzwi zadzwonił sąsiad –  Pani Elu, może pani zerknąć  w łazience, nie wiem jak to powiedzieć, przepraszam, ale chyba panią zalałem. Wparowałam do łazienki. Kurwa, tylko przepraszam, tynk odpada ze ściany! Dzwonię do administracji, ale przecież dzisiaj pobożna fiesta, nikt nie pracuje. Czuję smród z kuchni, nie włożyłam gwizdka, więc się spalił czajnik. Rzuciłam go na ściankę w łazience. Ugaszony. Usiadłam w bujanym fotelu, żeby bujnąć czerepem w ścianę, bo nie wiedziałam co robić. Dzwoni w tym czasie koleżanka i zaprasza mnie na grilla – Elu, wpadnij.  Ty dużo czytasz, czy masz może książkę kucharską „Bajki Braci Grill”? – Nie mam, grilluję intuicyjnie – odkładam słuchawkę, bo słyszę huk w łazience, a po chwili widzę sąsiada w ścianie, która była, mówiącego do mnie jedwabistym, skacowanym głosem – Safsze chciałem panią drasnąć. Na szczęście mój kot odpowiedział za mnie-  Ja też.

Kawę wypiję kiedy indziej. Jeszcze chwilę się pobujam i napiszę o tym wiersz.

artelis84

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s