Cykl enamorada Elżbiety Walczak “Zakochana brzmi jak enamorada” Gdzie kupić? ZAMÓW TERAZ!

Adela nie może oprzeć się wrażeniu, że jej życie biegnie dziwnym torem. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach giną jej teściowie, znajduje po ich śmierci w Madrycie list, w którym wyznają, że Alonzo, jej mąż był adoptowany. Postanawia odkryć prawdę. Jej podświadomość zaczyna burzyć światopogląd, który do tej pory kierował jej życiem. Wszystko zaczyna się zmieniać. Z serialowej aktorki, staje sie producentem filmu, którego scenariusz napisało życie.

Powieść jest współczesna, oparta na również na obserwacjach zachowań serialowych widzów, którzy czasami mylą filmową fikcję z rzeczywistością. Adela przeprowadzi Was przez mechanizmy takich zachowań i jednocześnie pokaże Wam, że życie, to niezły scenariusz na serial, który może trwać całymi latami.

“Zakochana brzmi jak enamorada” jest kontynuacją komediowej powieści “Enamorada”.

Gdzie kupić?

https://www.legimi.pl/ebook-zakochana-brzmi-jak-enamorada-elzbieta-walczak,b176808.html

https://ksiegarnia.pwn.pl/Zakochana-brzmi-jak-Enamorada,722900662,p.html

http://virtualo.pl/ebook/zakochana-brzmi-jak-enamorada/205945/

http://www.taniaksiazka.pl/autor/elzbieta-walczak

http://www.empik.com/ebooki,3501,s?q=zakochana%20brzmi%20jak%20enamorada&qtype=basicForm&ac=true

https://www.e-bookowo.pl/self-publishing/zakochana-brzmi-jak-enamorada.html

https://ebookpoint.pl/ksiazki/zakochana-brzmi-jak-enamorada-elzbieta-walczak,s_003f.htm

ZAMÓW TERAZ!

Zakochana brzmi jak enamorada

 

 

 

Advertisements

Cykl enamorada Elżbiety Walczak – “Enamorada” Gdzie kupić? ZAMÓW TERAZ!

Dziennikarka telewizyjna  traci pracę. Zostaje zastąpiona młodą adeptką, która zdobywa jej posadę przez łóżko. Piętnaście lat poświęconych dla kogoś innego, bez wdzięczności i podziękowań zmieniają diametralnie podejście  Eli do życia. Zamyka się w domu oglądając brazylijskie seriale, ćwicząc jogę i kłócąc się nieustannie z mężem. Dwadzieścia pięć lat udanego małżeństwa stoi pod znakiem zapytania.  Marysia służąca z Bzowa, nazwana  Carmen, ma wpływ na zmiany mentalne sfrustrowanej Eli. Wszystko  zmienia się  na lepsze, kiedy do domu Eli i Mateusza wprowadza się mąż Carmen Rysiu, który ma zdolności przewidywania przyszłości. Główna bohaterka  w wyniku zawirowań różnych zdarzeń otrzymuje lepszą pracę, zaczyna podróżować i poznawać ciekawych ludzi m.in. Omarę Portuondo z kubańskiego zespołu Buena Vista Social Club. Olbrzymi wpływ na wszystkie przemiany ma sąsiad, Kubańczyk Diego i jego żona Marcelina. Ela realizuje film o ich życiu erotycznym i dostaje prestiżową nagrodę. Dzięki temu rozpoczyna się jej prawdziwa kariera.

Zróbcie  krótki urlop, aby w ciszy i spokoju poprawić sobie humor i dowiedzieć się , kto jest ojcem Lilki, córki Diego:)

Ela Walczak aktorka i finalistka konkursu Debiut Literacki Roku  jest autorką Enamorady.

Gdzie kupić?

https://www.ceneo.pl/51797888

http://www.empik.com/szukaj/produkt?q=enamorada&qtype=basicForm&ac=truehttp://www.empik.com/szukaj/produkt?q=enamorada&qtype=basicForm&ac=true

https://ebookpoint.pl/ksiazki/enamorada-elzbieta-walczak,s_0008.htm

https://www.e-bookowo.pl/powiesci/enamorada.html

https://www.legimi.pl/ebook-enamorada-elzbieta-walczak,b149291.html

Również w #Virtualoenamorada  #Bookinistaenamorada #PWNenamorada #Allegroenamorada…

Zamów teraz!

Książka “Enamorada” – księgarnie Bonito Można również składać zamówienia na enamorada.art@wp.pl jeśli chcecie otrzymać książkę z dedykacją

okladka Enamorada jpg

 

 

***

***
czy musi być natchnienie
żeby napisać prawdę

nie czekam na takie momenty
nie zapisuję myśli
ze strachu przed przemijaniem
nie próbuję kojarzyć słów
ze sobą ani obrazów
prawda?
jest we mnie cała i zdrowa
to tylko wymiana z tym
co na zewnątrz

tam jest ulotność
nie w człowieku

ela54

“Najpiękniejsza bajka braci Grill” – opowiadanie Elżbiety Walczak ( streszczenie poprzedniego odcinka i kolejny fragment)

Elżbieta Walczak – Opowiadanie „Najpiękniejsza bajka braci Grill”

Streszczenie pierwszego odcinka. Bracia Grill, Jaś i Staś są już pełnoletni i chwilowo bezrobotni. Mieszkają z matką, ale mimo trudnej sytuacji życiowej mają swoje marzenia. Los uśmiecha się do całej trójki, kiedy na balu charytatywnym Łowców Złotych Karpi wygrywają w konkursie złotą rybkę, która może spełnić trzy życzenia. Po powrocie do domu siadają w kuchni i każdy może wypowiedzieć tylko jedno, żeby zgadzała się liczba możliwości.

Fragment tego, co się wydarzyło.

*

Matka podała siedzącemu z lewej strony rękę, a potem ścisnęła dłoń po prawej. – Pomódlmy się za nasze marzenia. Panie – tu nastąpiła cisza, bo z pewnością oczekiwali na jakiś znak – prosimy cię… Powtarzajcie, chłopcy. – Ich głosy niosły się po dwóch pokojach i kuchni, jak mantra, którą z pewnością docierała teraz do bożego ucha. – Amen – powiedziała rodzicielka.

Złota rybka niecierpliwie biła ogonem o szklany pojemnik, jakby mówiła; Zapraszam do mojego świata. Targały nimi emocje.

– Hmm – Jaś westchnął, jakby nie wierzył, że wypowiedziane za chwilę przez niego słowa ziszczą się.

– Chcę mieszkać w zamku – zaczął – z piękną ciemnoskórą królewną. – Matka przyklepała Jasiowi koszulę na plecach. – Zostaw mi ten garb! – Poirytowany spojrzał na nią i zniknął.

– Chyba mu się udało – szczęście na twarzy kobiety było nie do opisania. – Teraz ty, Stasiu.

– Chcę być producentem filmowym. Chcę się uczyć, uczyć, uczyć. Z góry dziękuję. To wszystko.

– Zniknął – powiedziała do siebie, popijając zimną już herbatę.

*

Zamki nie były już takie same, jak kiedyś. Pełno niepotrzebnego oświetlenia drażniło powieki Jasia, który leżał na krętych schodach, zwinięty w kłębek, czując, jakby się miał urodzić na nowo. Wyprostował palce, zerkając na nie. – To nie moje – westchnął i rozpościerał je coraz szerzej, aż dotknęły ściany. Próbował wydrapać na niej literkę J, żeby poczuć dłonie. Oczy przewracały się na wszystkie strony, nie mógł nad tym zapanować. Prawa stopa drgnęła z jakiegoś powodu sama. – Nie sama, cipo. – powiedział do siebie Jaś. – Ktoś na niej stoi. – Faktycznie, czyjaś stopa opierała się o nogi naszego bohatera. Jego powieki przestały drgać, kiedy usłyszał  głos.

– Kim jesteś, brzydalu?

– Nie wiem, pamiętam tylko, że moje imię zaczyna się na J. –Powiedział to bardziej do siebie, niż do niej. Nie mógł sobie przypomnieć, jak się tu znalazł i kim jest.

– Nikt obcy nigdy się tu jeszcze nie pojawił. Straż! – krzyknęła kobieta, klaszcząc trzy razy nad jego głową. Pięciu na zielono ubranych tłuściochów pojawiło się w mgnieniu oka. Wyglądali tak samo. – Wyślijcie posłańców, niech sprawdzą skąd przybył.- Nie odpowiedzieli, tylko ruszyli przed siebie. – Wstawaj, brzydalu.

Jaś posłusznie wstał, chwiejąc się na nogach, i szedł za nią myśląc o obolałym ciele. – Dlaczego widzę swoje stopy? – pomyślał. – I ten obrzydliwie czerwony chodnik i  tyłek, ale nie widzę jej głowy. W końcu przekroczyli próg jakiegoś w miarę normalnie oświetlonego pomieszczenia. Nie było ani za ciemno, ani za jasno. Kobieta stanęła, i odwróciła się w jego stronę. Jego wzrok był na wysokości jej łona. Wyżej nic nie widział. – Jaka czarna. – Pomyślał, i w tym samym momencie poczuł, jak coś wystaje spod jego koszuli i poszarpanych spodni. Nie mógł sobie przypomnieć, co to może być. Kiedy odwróciła się z powrotem i podeszła do okna, zniknęło. – Usiądź, proszę – wskazała ręką fotel wielki, jak tron. Udało mu się usiąść, ale nie mógł się o niego oprzeć. – Z czym problem? – zapytała. – Minę masz taką brzydalu, jakbym cię za chwilę miała poćwiartować. – Był ładniejszy od jej sługusów, to pamiętał, ale nie wiedział, o co chodzi z jego plecami. Za nic w świecie nie mógł się wyprostować. – A więc nie pamiętasz, jak masz na imię. Spróbuję ci przypomnieć. Straż! – krzyknęła tym samym, co wcześniej przeraźliwym głosem. – Trzech zielonych ludków, o wadze sumo, pojawiło się przy niej. – Przynieście mi księgę imion.

 

Fragment historii Jasia. A teraz zobaczmy, co u Stasia.

*

– Podejdź bliżej kolego z tą kamerą, bo nie ty jesteś dla mnie, tylko ja dla ciebie – powiedział Charlie Chaplin do faceta, który nie mógł wygrzebać się z błota. – Miałeś stanąć obok kałuży, a nie w samym jej środku. Gdzie mam upaść, twoim zdaniem? Przejąłeś kolego rolę producenta, to się spełniaj. Tylko profesjonalnie. Chciałeś zacząć od filmów, w których się nie mówi, bo ci się zdaje, że tak jest łatwiej napisać scenariusz, to pokaż, że dajesz radę.

– Tak szefie, już się robi – Staś / od teraz Stan / wygrzebał się z błocka, stanął naprzeciwko niskiego aktora z wielkim wąsem i nienaturalnie czarnymi brwiami, i nijak nie mógł sobie przypomnieć skąd się tutaj wziął.

– Polacy, mają to do siebie, że lubią robić kariery w innych krajach, ale ich tok myślenia jest zbyt powolny i mało atrakcyjny dla takiego miejsca jak Hollywood. Dobra Stan, zgłosiłeś się, to dawaj. Zobaczymy, co sobą reprezentujesz. Szukam producentów, choć sam nim jestem, tylko po to, żeby sobie udowodnić, że jestem najlepszy, albo przynajmniej dobry. – Ostatnie słowa aktor skierował w mankiet wielkiej marynarki, którą miał na sobie.

– Ja bym szefie zmienił buty, na bardziej wychodne.

– Czyli, synku, na jakie?

– Bardziej amerykańskie. – Stan podrapał się w głowę, zupełnie nie mając pojęcia, jak ogarnąć scenariusz, który trzymał w rękach. – Dobra, robimy tak…

 

Zapraszam w listopadzie na premierę swojego zbioru opowiadań „Nienasycenie”.

ela36

*labirynty*

 

 

*Labirynty*

Nie umiał mówić wprost

Okrążał  obchodził  szukał wyjścia

Chciał jakoś dotrzeć

Potykał się  zastanawiał

Mógł zapytać o cokolwiek

Zanim wszedł do labiryntu

W cierpliwości nienawidzę jednego

Czasu

Który każe znosić przeciwności

Perspektywy obietnicy

Niezłomności

Wyczekiwania

Szedł w moją stronę sześć dni

Siódmego dnia stanął

Krzyknął tylko „ ja pierdolę”

I nie potrafił wyjść

Z  labiryntu własnych myśli

Szóstego dnia byłam dalej od niego

Zapanowałam nad swoim życiem

Stworzyłam plan a nie labirynt

Więc nie szukałam przyczyn

By tkwić w nieładzie

W cierpliwości nienawidzę jednego

Czasu

Który cierpliwie

Analizuje  poddaje próbom i  pyta o drogę

 

Siódmego dnia

Straciłam cierpliwość

ela52

„ Jakiż piękny jest świat i jakie szkaradne są labirynty”

Umberto Eco

 

*loca*

*Loca*

publiczność nie jest gotowa

na dramat i zrozumienie istoty miłości

sporo czasu upłynie

zanim prawda znajdzie schronienie

 

zielonooka

która kocha kobiety

nie może być symbolem

ani szczęścia

ani klęski

 

na grobach tych

którzy walczyli o siebie

nie znajdziesz nawet pod postacią kwiatów

miłości symbolu

 

prawda tych

którzy kochają płeć

znajdzie schronienie

tylko we własnym domu

Elżbieta Walczak tomik Życiorysy

ela51

 

 

ZAKOCHANA BRZMI JAK ENAMORADA

Adela nie może oprzeć się wrażeniu, że jej życie biegnie dziwnym torem. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach giną jej teściowie, znajduje po ich śmierci w Madrycie list, w którym wyznają, że Alonzo, jej mąż był adoptowany. Postanawia odkryć prawdę. Jej podświadomość zaczyna burzyć światopogląd, który do tej pory kierował jej życiem. Wszystko zaczyna się zmieniać. Z serialowej aktorki, staje sie producentem filmu, którego scenariusz napisało życie.

Powieść jest współczesna, oparta na również na obserwacjach zachowań serialowych widzów, którzy czasami mylą filmową fikcję z rzeczywistością. Adela przeprowadzi Was przez mechanizmy takich zachowań i jednocześnie pokaże Wam, że życie, to niezły scenariusz na serial, który może trwać całymi latami.

“Zakochana brzmi jak enamorada” jest kontynuacją komediowej powieści “Enamorada”.

Zakochana brzmi jak enamorada